1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 4,50)
Loading...

Wrocki

To doskonały przykład tego, że  na naprawdę interesującą stacyjkę trafia się zupełnie przypadkowo. Stacji we Wrockach nie można ominąć gdyż znajduje się tuż przy samej drodze krajowej numer 15. Przejeżdżając tamtędy nie mogłem sobie odpuścić takiej okazji. Przez miejscowość prowadzi linia wybudowana na początku XX wieku, którą łączyła Bydgoszcz z Brodnicą. Aktualnie ta trasa kolejowa w większej części została wyłączona z ruchu. Tylko w niektórych miejscach służy przewozom towarowym. Odcinek pomiędzy Kowalewem Pomorskim a Brodnicą został definitywnie wyłączony z ruchu w 1999 roku. Stacyjka dziś wygląda niestety bardzo kiepsko. Jak się jednak okazuje wiąże się z nią kilka ciekawych historii. Zacznijmy jednak od obecnego stanu infrastruktury kolejowej. Budynek dworcowy to typowy obiekt zbudowany z czerwonej cegły, jakich wiele możemy spotkać na liniach kolejowych położonych niegdyś na terenach należących do Niemiec. Dziś jest zamieszkiwany i oprócz tablicy niewiele świadczy o tym, że niegdyś służył pasażerom kolei. Dół gdzie znajdowały się pomieszczenia dla podróżnych został zabezpieczony. Zarówno perony jak i torowisko są szczelnie porośnięte trawą i coraz to większymi krzewami. Perony w znacznej części zostały pozbawione poszczególnych elementów. Uroku stacyjce dodają liczne drzewa, które mają po dobrych kilkadziesiąt lat. Tuż przy samym budynku dworcowym znajduje się WC, które dziś chyli się ku upadkowi. Wszelkie cenniejsze elementy zostały już dawno albo ukradzione albo zdewastowane. Wielkość torowiska wskazuje, że niegdyś na stacji organizowano mijanki. Niewątpliwie największą ciekawostką jest wieża wodna. Mimo upływu lat prezentuje się nader ładnie. Sam fakt jej postawienia nie dawał mi spokoju. Akurat na tej stacji wydaje się nieco zbędna. Dlaczego? Odległość między Kowalewem Pomorskim, gdzie znajduje się wieża wodna, a Brodnicą gdzie również takową znajdziemy wynosi 50 kilometrów. Wrocki znajdują się idealnie w środkowej części trasy. Parowozy miały zapas wody, który pozwalał na pokonanie około 100 kilometrów, a wieże wodne budowało się głównie na stacjach węzłowych, a nie stacjach położonych na peryferiach. Szukając informacji na temat Wrocek, znalazłem ciekawe zdanie w którym autor napisał, iż stacja w czasie wojny była stacją węzłową. Niestety potwierdzenia tych słów nie znalazłem na żadnych mapach. Taka sytuacja wiele by wyjaśniała w kwestii samej wieży. Drugą teorię wysnułem sam. Zakładając, że linia biegła blisko granicy, planiści mogli zdecydować  budowie kolejnej wieży, która mogła by służyć w przypadku zniszczenia tych w Brodnicy i Kowalewie Pomorskim. Kolejna ciekawostka dotyczy już czasów nie tak odległych. Otóż w 2010 roku władze województwa podjęły decyzję o przywróceniu ruchu turystycznego na tej trasie. Plany były piękne i dotyczyły nawet przebudowy kilku stacji, przekształceniu ich budynków na niewielkie hoteliki. W samych Wrockach miał powstać dodatkowo skansen techniczny w którym miały być prezentowane różnego rodzaju eksponatu związane z kolejnictwem. Na trasie miały pojawić się zabytkowe parowozy wożące turystów. Całość prac miała pochłonąć 12 milionów. Już sama kwota może wzbudzić wątpliwości, bowiem przy planowanej inwestycji wydaje się skrajnie niska. Prace miały się zakończyć w 2013 roku, do dziś jednak nie zrobiono nic, a plany odeszły praktycznie w zapomnienie. Kolejna ciekawostka dotycząca Wrocek wiąże się z największą kolejową katastrofą w Polsce. Doszło do niej w sierpniu 1980 roku pod
Otłoczynem, gdzie czołowo zderzył się pociąg osobowy Toruń-Łódź ze składem towarowym, prowadzonym przez ST-44, który ciągnął 16 pustych węglarek. W wyniku zderzenia śmierć poniosło ponad 60 osób. Co to wszystko ma jednak wspólnego ze stacją we Wrockach? Stacją docelową składu towarowego była opisywana właśnie stacyjka.

Zobacz Wrocki na Mapie Kolejowej   >>>

 

Galeria
Kategoria: Atrakcyjność - Będąc w okolicy warto wpaść
Tagi: , , ,

Dodaj komentarz